Biegasz, czy trenujesz bieganie
Motywacja

Biegasz, czy trenujesz bieganie?

Na początku tygodnia uderzyły mnie dwie wiadomości. Pierwsza to śmierć Kobe Bryant — świetny sportowiec, smutna sprawa, która pokazuje, jak kruche może być nasz życie, a druga to, że nasi wspaniali budowlańcy polskich dróg wyburzyli w 63 godziny, sześć wiaduktów. Myślę sobie, świetnie, robota pali się w rękach, pobili swój rekord życiowy, prawie jak biegacze! To niewątpliwe olbrzymi sukces pomyślałem i nagle jak grom z jasnego przyszło olśnienie. Przecież ci budowlańcy są prawie tacy sami jak duża część biegaczy. Takie szybkie wyburzenie wiaduktów wcale nie przyspieszy budowy autostrady. Tak samo, jak życiówka na treningu biegowym, nie spowoduje, że powtórzysz to samo na zawodach.

To w końcu biegasz, czy trenujesz bieganie?

Kurcze ile to już razy było powtarzane. Chcesz przebiec dziesięć kilometrów w godzinę? To długie wybieganie, czyli np. 12 kilometrów zrób tempie 7:00 – 7:30 min/km. Jeśli chcesz zrobić szybki trening, chcesz się zmęczyć, zobaczyć jak to będzie na zawodach, to zrób 5 kilometrów w tempie 5:36 – 5:45 min/km. Nie zapomnij oczywiście o rozgrzewce, czyli jeden kilometr w tempie świńskiego truchtu, czyli 7:30 min/km i podobnej długości schłodzeniu. To są zasady stare jak świat, tylko dlaczego tak mało osób je stosuje. W internecie można znaleźć bardzo dużo kalkulatorów biegowych, które podpowiedzą, jakie tempo jest optymalne dla danego rodzaju treningu.

Dlaczego akurat tak?

Trening biegowy musi być zróżnicowany, aby był zdrowy. Ciągłe klepanie kilometrów tym samym tempie, nie jest dobre dla nikogo i nic nie wnosi do twojego biegania. Poza tym skoro wrzucasz fotki w social mediach, na których to chwalisz się dystansem, czy osiągniętym czasem to przestań się oszukiwać, że biegasz dla zabawy, nie dla wyników. Czas po prostu zacząć wszystko robić świadomie i nie popełniać prostych błędów. Nie bądź jak ci budowlańcy, którzy właśnie pobili rekord w wyburzaniu, a potem znowu będą prosili o przedłużenie kontraktu, bo coś poszło nie tak w czasie głównej budowy. Nie psuj swojej formy, nie psuj swojego ciała, tylko buduj. Temu właśnie służy przemyślany trening, do którego gorąco cię zachęcam.

Do zobaczenia na trasie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *